Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 3 grudnia 2012

#52 Niall PART~2~

#52

To ja zbyt długo zwlekałem z wyznaniem moich uczuć. To ja okazałem się być skończonym idiotą.
~Oczami [T.I]~
-To kiedy go do nas przyprowadzisz? – zapytał Lou.
-Kiedy macie czas?
-Choćby jutro. Mieliśmy zrobić grilla. Zaproś go do nas. – odparł Zayn.
-Malik ty to jednak masz głowę. – pochwalił Mulata Liam.
-To zaraz do niego zadzwonię. – odpowiedziałam z uśmiechem.
-A jak ten szczęściarz się nazywa? – zapytał Harold.
-Matty. – zawsze gdy wypowiadałam jego imię nogi uginały się pode mną. Tak było i tym razem.
-To do roboty ludzie! Zayn, Lou jedziecie na zakupy, Harry wyczyść grilla i ogarnij taras, [T.I] dzwoń po Mattyego, a ja sprawdzę co z Niallem. -  zarządził Daddy i robota ruszyła. Wszyscy wpadli w wir przygotowań oprócz Blondyna. Biedny. Źle się poczuł. Zapewne zjadł coś nie świeżego, teraz są tego skutki.
*
-Wszyscy na dół! Już jest! – krzyknęłam, gdy zobaczyłam że na nasz podjazd zaparkował Matty swoim białym Suzuki. Wszyscy jak na komendę zebrali się przy drzwiach wejściowych, nawet Horan, który w ogóle nie chciał pojawić się na kolacji. Po chwili usłyszeliśmy dźwięk dzwonka. Otworzyłam drzwi frontowe i rzuciłam się na szyję mojego chłopaka. Obdarowałam go namiętnym pocałunkiem.
-Stęskniłem się królewno. – powiedział.
-Ja za tobą bardziej. – oznajmiłam po czym zaczęłam przedstawiać wszystkich po kolei. Wszyscy oprócz zdołowanego i przygnębionego Blondyna bardzo miło przyjęli mojego ukochanego. Coś musiało usiąść mu na żołądku, przez co cały wieczór nie tknął jedzenia, co było u niego czymś niewyobrażalnie złym.
~Oczami Nialla~
Brunetka i ten cały Matty cały wieczór nie szczędzili sobie czułości. Za każdym razem czułem ukłucie w sercu. Sprawiało mi to niewyobrażalne cierpienie. Nie byłem w stanie dłużej tego znosić. Wstałem od stołu i bez słowa ruszyłem do swojego pokoju. Zamknąłem się w nim i zacząłem cicho szlochać. Łzy spływały po moich policzkach. Nie potrafiłem ich opanować. Poddałem się im.
~Półtora roku później~
-Że co? – wykrzyknąłem zrozpaczony. – Że gdzie się wyprowadzasz?
-Do Bostonu. – odpowiedziała spokojnym głosem.
-I mówisz mi to dopiero teraz?! W dzień przed wylotem?! – byłem zdenerwowany. – Jak ty sobie to wyobrażasz? Będziesz na drugim końcu świata, z dala od domu. Zastanawiałaś się co ja będę czuł?!
-Niall zrozum, to wszystko ma zapewnić lepsza karierę Mattyemu.
-No oczywiście! Znowu on! Matty to, Matty tamto. Mam już tego dość. Wszystko kręci się wokół niego.
-Co ty chcesz prze to powiedzieć? – dziewczyna podwyższyła ton.
-On cię zaślepił. Nie zwracasz już uwagi na to co ja czuję, na to jak się czuję gdy miziasz się z nim na moich oczach. Nie jesteś już w stanie zauważyć tego, że sprawia mi to ogromny ból. Za każdym razem jest to dla mnie cios prosto w serce. Nie widzisz tego? Naprawdę nie dostrzegasz, że ja nie czuję do ciebie tego samego co do przyjaciółki. Dawno temu zacząłem spoglądać na ciebie nie jak na znajomą tylko jak na kobietę. Już dawno temu wkradłaś się do mojego serca. Zakochałem się w tobie tego samego dnia gdy znalazłem cię na plaży. Ale dla ciebie to nic nie znaczy. Jestem nikim w porównaniu do wspaniałego Mattyego. – wtedy wyszedłem z mojego pokoju głośno trzaskając drzwiami. Wybrałem się do irlandzkiego pubu. Na trzeźwo bym tego wszystkiego nie zniósł.
*
Około szesnastej następnego dnia wybrałem się na plażę. Usiadłem dokładnie w tym samym miejscu gdzie ją poznałem. Siedziałem przygnębiony wpatrując się w zachodzące już słońce. Wszyscy pojechali na lotnisko, aby pożegnać [T.I]. Ja bym tego nie wytrzymał.
Co chwilę spoglądałem na zegarek w telefonie. Wybiła piąta po południu. Jej samolot odleciał razem z miłością mojego życia na pokładzie. Po mojej twarzy zaczęły spływać łzy, które starałem się wycierać na bieżąco. Byłe jednak silniejsze ode mnie.
-Uśmiechnij się, jutro będzie lepiej! – usłyszałem głos za swoimi plecami. Czym prędzej odwróciłem się.
-[T.I]?! Co ty tutaj robisz?! Przecież ty…Matty…samolot…Boston…
-Mogę się dosiąść? –zapytała, a ja tylko przesunąłem się w bok i twierdząco pokiwałem głową. – Ktoś mi kiedyś powiedział, że serce ma kochać, rozum ma myśleć,  a ja mam podejmować najlepsze dla mnie decyzje. Właśnie taką podjęłam. – powiedziała uśmiechając się do mnie.
-Ale… - nie zdołałem dokończyć, bo dziewczyna złączyła nasze usta w czułym pocałunku. Odwzajemniłem go i nie chciałem ustąpić. – Nawet nie wiesz jak długo na to czekałem. Odkąd zobaczyłem cię tu z podpuchniętymi oczami i rozmazanym tuszem na policzkach.  Jesteś dla mnie najważniejszą osobą na tym świecie. – [T.I] ponownie złączyła nasz usta w pocałunku. Tym razem był on znacznie dłuższy i namiętniejszy. Nie pozwoliłem jej przestać. Potrzebowałem tego. Potrzebowałem [T.I].


no i koniec! następny imagin, który się pojawi powinien być z Hazzą.;3
pasuje Wam taki układ? ; )
*
mam nadzieję, że Wam się podobała ta część.;3
piszcie w komentarzach co myślicie.; )
10+ komentarzy =  next imagine. ;*


15 komentarzy:

  1. Aż się popłakałam.;)
    cudowny.;*
    czekam na następnego.<3

    OdpowiedzUsuń
  2. ZAJEBISTY pasuje

    OdpowiedzUsuń
  3. Awh, wszystko tu tak pasuje do naszego wrażliwego Horanka :')
    Świetny :*

    youbringmesadness.blogspot.com
    uwannasaygoodnight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. mówiłam ci już kiedyś, że cię kocham ? ;**
    świetny imagin <33

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zawsze świetny :*
    Kiedy masz plany na jakiegoś dłuższego imagina/opowiadanie ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmm <3. Bardzo ciekawy imagin :). Gratuluję talentu. ! ^^.

    http://imaginy-one-direction-fans.blogspot.com/2012/12/178-zarry.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejjny..Błagam Cię Martello.♥ chyba się uzależniłam od twojego bloga.♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  8. jest 10..koleeejny pliss.<3

    OdpowiedzUsuń
  9. przepraszam za spam :) na blogu http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/ pojawił się nowy rozdział z perspektywy Jenny. Rozpacz to normalne uczucie gdy tracisz bliską ci osobę. Jak Jenny poradzi sobie z tym problemem? Czu zachowa się jak większość nastolatków i sięgnie po alkohol lub narkotyki, a może spróbuje innego sposobu? Jeśli chcesz się dowiedzieć jak potoczą się w tym rozdziale losy siostry Zayna wejdź na mojego bloga ♥ zachęcam do przeczytania i skomentowania.

    OdpowiedzUsuń
  10. ohhh łzy leciały mi ciurkiem ;pp wspaniały imagin, cudownie napisany, genialny pomysł i świetnie zakończenie ♥
    naprawdę popłakałam się ze szczęścia,że jednak są razem ;))
    kurczę kocham cie za to co robisz i jak działają na mnie twoje imaginy... po prostu jesteś cudowna ;** wiem,wiem trochę ci słodzę, ale należy się ;)) oby tak dalej ;pp
    buziaki ;** hid.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze.. rozplakalam sie.. imagin super :* masz talent kochana <3

    OdpowiedzUsuń