Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 7 października 2012

#29 Liam.

jak narazie dodaje imaginy pisane z obecnością narratora. są to imaginy, które pisałam wcześniej. wkrótce zaczną pojawiać się imaginy pisane w pierwszej osobie.;D

#29


Zawsze wydawało ci się , że bycie podobnym do twojego brata jest bezużyteczne. Zawsze chciałaś pozbyć się tych loków, przez które tak często mylono cię z Harrym. Wszyscy twoi znajomi mówili ci, że te bujne loki kiedyś przydadzą się tobie. Z biegiem lat twoje włosy stawały się dłuższe i już rzadziej mylono was. Mimo tych pomyłek innych i tak bardzo kochałaś swojego starszego brata. Byliście ze sobą zżyci. Harry zawsze zabierał cię na każdy koncert, próbę czy sesję zdjęciową One Direction. Na pierwszym waszym spotkaniu wszyscy cię polubili i z wzajemnością. Jednak najbardziej z nich w oko wpadł ci Liam. Z twojej perspektywy wydawał ci się, że chłopak odpycha cię i że nie jesteś w jego typie. Mimo tego i tak miałaś nadzieję, że nadejdzie kiedyś taki jeden piękny dzień, kiedy to Liam poczuje do ciebie to samo co ty do niego. Pewnego dnia chłopaki wymyślili, że wyjadą na wakacje.
-No to co. Gdzie jedziemy? – zapytał Zayn.
-Ja to bym pojechał na camping. – powiedział Niall.
-To może pojedziemy do Kentucky. – zasugerował Harry. – Tam jest prześlicznie. Rodzice zabierali tam mnie i [Twoje imię] jak byliśmy mali.
-Myślę, że to świetny pomysł. – powiedział Liam.
-Ale [Twoje imię] jedzie z nami! – zażądał Louis.
-Nie wiadomo czy będzie w ogóle chciała z nami jechać. – stwierdził Harry. – Ale zapytam.
-Mam nadzieję, że pojedzie. – powiedział Niall.
-Dlaczego? – zapytał Zayn.
-Bo mogłaby nam gotować. – uśmiechnął się blondyn.
-A ty tylko o jedzeniu. – zaśmiał się Louis.
-A więc mamy ustalone miejsce. Kiedy jedziemy? – zapytał Liam.
-Jak najszybciej! – krzyknął Zayn.
-Jedziemy w Piątek. – zarządził Louis.
-No dobrze miejsce i czas mamy ustalony, więc jeśli pozwolicie pójdę już do domu. Moi dziadkowie przyjechali dzisiaj z Polski. Muszę się chociaż zjawić na obiedzie. – powiedział Harry.
-Dobrze, nie tłumacz się tylko leć. – odparł Liam. – O! I pozdrów [Twoje imię].
Gdy Harry wrócił do domu, okazało się, że reszta domowników dopiero zasiada do stołu.
-O! Harry załapałeś się na obiad. – odparła wasza mama.
-O matko kochana. Toć to nasz malutki Harold. – westchnęła babcia. – Jakiś ty duży i jaki przystojny.
-Babciu, usiądź bo wystygnie. Później porozmawiamy. [Twoje imię] mógłbym cię prosić na stronę ?
-A nie może to zaczekać? – zapytał tata.
-Nie, to pilne. – odwidział Loczek.
Weszliście z Harrym do kuchni i chłopak od razu cię zapytał:
-Chcesz jechać z nami na wakacje?
-Jasne, ale z kim i gdzie? – zapytałaś.
-Z Niallem, Liamem, Zaynem i Louisem, a jechać będziemy do Kentucky. Chłopaki by bardzo chcieli żebyś jechała z nami.
-No pewnie, że pojadę. Kocham to miejsce.
-No to załatwione. Wyjeżdżamy pojutrze. O ! I masz pozdrowienia od Liama.
Wtedy na twojej buzi zagościł szeroki uśmiech. Weszliście do salonu, gdzie znajdowała się reszta rodziny. Po obiedzie, aż do późnych godzin wieczornych spędziłaś z rodzicami, dziadkami i z Harrym. Graliście w różne gry, słuchaliście różnych nowinek z Polski. Jednak ty byłaś jakby nieobecna. Twoją głowę zaprzątała jedna myśl. Wakacje z Liamem. Nie mogłaś już się doczekać.
Piątek przyszedł jak z bicza strzelił. Podróż był bardzo przyjemna. Całą drogę przegadałaś z Liamem. Wydawało ci się, że z każdym kolejnym zdaniem, co raz bardziej się do siebie zbliżacie. Na miejscu byliście dopiero w sobotę (Kentucky jest w USA). Od razu po przyjeździe wszyscy zabrali tylko ręczniki i rzucili się w bieg w kierunku jeziora. Wieczorem było ognisko. Ty dość prędko zmyłaś się. Byłaś zmęczona całym dniem. Do domku odprowadził cię twój brat.
-[Twoje imię] widzę jak na niego patrzysz. – powiedział Harry.
-Na kogo niby? – zapytałaś.
-Na Liama.
-No i co z tego. On i tak ma mnie gdzieś.
-Chcesz się przekonać co on naprawdę o tobie myśli? – zapytał Loczek.
-Tak.
-To teraz nasze podobieństwo , loki i twoja umiejętność przedrzeźniania mnie przydadzą się tobie. Idź się szybko przebrać, spiąć włosy i tak dalej, a ja pójdę w tym czasie się zdrzemnąć.
-Myślisz, że dam radę?
-Na pewno dasz. Jesteś w końcu siostrą Harryego Stylesa. – zaśmiał się chłopak.
Pocałowałaś brata w policzek i pobiegłaś się przygotować.
-No nareszcie stary! Ile można na ciebie czekać? – zapytał Louis.
-Przepraszam chłopaki. Wiecie jak to jest z siostrami. – powiedziałaś głosem podobnym do Harryego.
-No nieważne. Siadaj. Gramy w „prawdę czy wyzwanie”. – ponaglił cię Zayn.
Niall: Kto pierwszy?
Louis: Ja! Chcę prawdę!
Niall: Ile zjadłeś dzisiaj marchewek?
Louis: Chyba piętnaście.  
Niall: O ty! Nie grzeczny Louis!
Zayn: Harry teraz ty! Prawda czy wyzwanie ?
Ty: Prawda.
Zayn: Dlaczego masz kaptur na głowie w tej chwili?
Ty: No bo boję się, że iskra zapali mi włosy. A poza tym te komary. Wszędzie ci wlecą.
Louis: Teraz pora na Liama.
Liam: Prawda.
Louis: Czy masz na oku jakąś dziewczynę?
Liam: Owszem.
Zrobiło ci się smutno. Wiedziałaś, że nie masz już szans.
Niall: Jaka ona jest?
Liam: Jest piękna. Ma prześliczne [kolor twoich oczu] oczy, delikatną skórę, brązowe kręcone włosy, ale…
Ty: Co ale?!
Liam: Ona mnie nie chce.
Niall: Chyba wiem kto to jest! To [Twoje imię], prawda?
Liam: Tak. Gdyby ona zechciała mnie to naprawdę nie wiem jakbym był szczęśliwy. Chyba nawet mógłbym wskoczyć do jeziora nocą. Bardzo mi na niej zależy. Nie chciałbym, żeby jej coś się stało. Chyba się zakochałem.
Po tym ostatnim zdaniu nie mogłaś wytrzymać. Zdjęłaś kaptur i rozpuściłaś włosy. Podeszłaś do Liama i pocałowałaś go w usta.
-Wiedz, że ja też się w tobie zakochałam. I to już dawno.
-O nie! Teraz musi być kara! – powiedział stanowczo Liam.
-Za co? – zapytałaś.
-Po pierwsze, za to że się nie przyznałaś, po drugie że udawałaś Hazze, a po trzecie że cię kocham.
Liam wziął cię na ręce. Podszedł na pomost i trzymając cię, wskoczył do wody. Po wynurzeniu, chłopak pocałował cię namiętnie w usta.
-Takie kary to ja mogę codziennie znosić.- powiedziałaś z uśmiechem na twarzy.
A na brzegu Louis, Niall i Zayn bili wam brawo i krzyczeli „Zakochana para”!
trochę tak dziwnie się czuję dodając zwykły imagin, a nie następne części opowiadania.
ale to nic. 
za niedługo pojawi się nowe opowiadanie, a głównym bohaterem będzie Hazza.;D
tzn. muszę najpierw je napisać.;D

*
piszcie swoje opinie poniżej.;*
10+ komentarzy=next part.: )




7 komentarzy:

  1. OMG> Świetne jak kazde!!!!!!
    Kiedy następne???

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne ...nexta i to szybko :D bo nie wytrzymam bez twoich imaginów :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ummm już się nie mogę doczekac ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo, cudo, cudo!! Kocham te opowiadania! Pisz dalej i nie przestawaj!

    OdpowiedzUsuń
  5. "O matko kochana. Toć to nasz malutki Harold. – westchnęła babcia. – Jakiś ty duży i jaki przystojny."--> zaczęłam się śmiać jak głupia :D
    No i wgl cały pomysł nie z tej ziemi, ahhh, ten zacny Haroldzik :D No i końcówka bista ^^

    OdpowiedzUsuń