Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 6 stycznia 2013

#69 Harry.

taki numer wpisu nie zdarza się często, więc trzeba to jakoś uczcić z Harrym.;3
if you know what i mean.;>
*
dodatkowo dedykuję ten imagin @glamhappines.;*
mam nadzieję, że ci się spodoba.;] ;3
enjoy.♥

#69


Pospiesznie pakowałam do torebki wszystkie potrzebne rzeczy. Wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik. Wszystko musiało być doskonałe. Następnego dnia miałam być świadkiem na ślubie mojego przyjaciela. Harry i Natalie na pierwszy rzut oka sprawiali wrażanie naprawdę szczęśliwych i zakochanych. Pomimo mojej burzliwej przeszłości związanej ze Stylesem życzyłam im dużo wspaniałych chwil. Serce jednak bolało w pewnym stopniu. Loczek był moją pierwszą, młodzieńczą miłością. Przez kilka miesięcy wiedliśmy sielankowe życie. Później rozpoczęło się pasmo nieszczęść. Zaczęliśmy się kłócić, wyzywać. Po jednej, aczkolwiek bardzo konkretnej rozmowie, stwierdziliśmy zgodnie, że to było za wcześnie dla nas jak na tak poważny związek. Rozstaliśmy się i wróciliśmy do punktu wyjścia. Ponownie zostaliśmy przyjaciółmi.
Biorąc klucze z komody usłyszałam pukanie do drzwi. Nie miałam pojęcia kto mógłby to być. Podeszłam do drzwi i delikatnie uchyliłam się. Do mojego holu, można by powiedzieć, wtargną Harry.
-Właśnie się do was wybierałam. – powiedziałam, a chłopak zaryglował dębowy prostokąt. Powoli zbliżył się do mnie.
-Nic nie mów. – położył palec na moich ustach. – Kochaj się ze mną. Dłużej nie wytrzymam. – moje źrenice rozszerzyły się do niewyobrażalnie wielkich rozmiarów. W podświadomości zadawałam sobie pytanie czy to mi się przypadkiem nie śni.
-Ale… - próbowałam coś powiedzieć, jednak przerwał mi.
-Przecież prosiłem, żebyś nic nie mówiła. – ujął w swoje silne dłonie moją twarz. Złożył dwa delikatne pocałunki na moich ustach, po czym zachłannie wpił się w nie. Nie miałam siły się wyrywać, a raczej nie chciałam się wyrywać. Wiedziałam, że wyrządzam ogromną krzywdę Natalie, ale pokusa była znacznie silniejsza. Przymrużyłam oczy i włączyłam się w pocałunek, oddając się przy tym całkowicie w ręce Harryego. Styles przeniósł swoje dłonie z mojej twarzy na moje barki i zaczął ściągać ze mnie czarną, skórzaną kurtkę. Szybkimi ruchami rąk pomogłam mu w tym, po czym zabrałam się za jego płaszcz w kolorze beżu. Chłopak znał plan mojego domu, więc doskonale wiedział gdzie ma iść. Wolnym krokiem kroczyliśmy w kierunku mojej sypialni. Hazza, widząc, że zbyt wiele czasu zajęłoby nam pokonywanie schodów, uniósł mnie i pozwolił moim nogą opleść jego biodra. Niemalże wbiegł na piętro i z hukiem otworzył sypialniane drzwi. Położył mnie na łóżku i na chwilę oderwał się ode mnie. Klęcząc nade mną rozprawiał się ze swoją koszulką, którą zdjął wykonując jeden zamaszysty ruch ramion. Ponownie pochylił się nad moim ciałem i zaczął całować każdy skrawek mojej szyi. Próbowałam rozpiąć zamek swoich jeansów, jednak miałam z tym drobny problem. Harry widząc to oderwał się od mojej szyi i zajął się moimi spodniami, które już po chwili rzucone były w kąt pomieszczenia. Wrócił do poprzedniej swojej czynności, a ja gładząc delikatnie jego wyrzeźbiony tors powoli zjeżdżałam niżej. Moja dłoń zatrzymała się dopiero wtedy kiedy poczułam wybrzuszenie. Podnieciło to mnie. Natarczywie zdarłam z niego spodnie po czym zaczęłam masować ‘przyjaciela’ Hazzy przez materiał bokserek. Z ust chłopaka wydobył się cichy jęk zachwytu. Chcąc nie pozostać mi dłużnym potargał mój t-shirt w celu szybszego kontaktu z moją klatką piersiową. Moje plecy zgięły się w łuk kiedy zaczął całować moje piersi. Styles wykorzystał ten moment i podłożył pode mnie swoje dłonie i rozpiął zapięcie białego stanika. Zmysłowo zsunął jedno moje ramiączko. Prowokował mnie. Chciałam, żeby zaczął doprowadzać mnie do ekstazy. Przejęłam inicjatywę i zdjęłam swój biustonosz rzucając go w bliżej nie określone mi miejsce. Na twarzy Hazzy pojawił się cwaniacki uśmieszek i przystąpił do pieszczenia moich atutów. Rozpoczął od kreślenia linii swoim językiem dookoła nich, po czym zaczął bawić się sutkami. Tym razem to ja wydałam z siebie jęk. Był on zdecydowanie głośniejszy od jęku Harolda. Nie mogłam czekać dłużej. Zdjęłam jego bokserki, a moim oczom ukazał się naprężony ‘kolega’ Stylesa. Widząc moje zniecierpliwienie Harry zaczął krążyć swoim przyrodzeniem dookoła mojej ‘przyjaciółki’. Doprowadzało mnie to obłędu. Żeby mnie rozzłościć delikatnie przymierzał się do pchnięcia, ale kiedy miał to zrobić zabierał swój narząd daleko ode mnie. Droczył się ze mną, bo wiedział że to mnie podnieca. W końcu zlitował się nade mną i wszedł we mnie. Pierwsze pchnięcie było bardzo spokojne, każde następne było co raz bardziej gwałtowniejsze i głębsze. Owinęłam swoje nogi na wysokościach jego bioder, chcą być jeszcze bliżej niego. Każdy jego ruch powodował u mnie przyjemny dreszcz na ciele. Chciałam więcej. O wiele więcej. Zaczęłam ruszać swoimi biodrami tak aby jego penis dotykał ścianek wewnątrz mojego ciała. Na ten ruch Harry zareagował kilkoma mocnymi pchnięciami. Zwolnił aż całkowicie zatrzymał swoje ruchy. Cały czas we mnie tkwił. Zbliżył swoje usta do mojego ucha. Opanowywał oddech. W końcu odparł:
-Jesteś tylko moja. – wykonał jedno pchnięcie niespodziewanie. – Moja, rozumiesz. – w ramach odpowiedzi wydałam z siebie głośny odgłos rozkoszy. Kiedy skumulował swoje siły dokończył swoje dzieło. Ostatnie ruchy u poczułam ciepły płyn wylewający się w mojej ‘przyjaciółce’. Hazza rozłączył nas. Przygryzł moją dolną wargę i uśmiechnął się.
Wiedział, że wykonał kawał dobrej roboty i jestem zadowolona. Jego wycieńczone ciało opadło bezwładnie obok mnie. Odwróciłam głowę w jego kierunku, a po chwili on zrobił dokładnie to samo co ja. Uśmiechnął się triumfalnie. Odpowiedziałam mu tym samym i powiedziałam cicho będąc już prawie na granicy bram snu:
-Jestem tylko twoja.


to taka celebracja dnia z wpisem o numerze '69' ;3
podoba Wam się? ;]
mam taką nadzieję.;3
*
piszcie swoje opinię w komentarzach.;)
10+ komentarzy = next part z Liamem.;3
*
MIŁEJ NIEDZIELI! ;*





12 komentarzy:

  1. Zrób drugą część , błagam <3 jestem ciekawa co się stanie, co ze ślubem. Błagam zrób <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  2. o boże boże boże !! to było świetne ;*
    czekam na kolejną część z Liamem ♥
    a zrobisz drugą część tego ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z 'czytająca' i 'Kevin?!' .Proszę, zrób kolejną część ;)
    Chciałabym wiedzieć co stanie się z Natalie i Harrym ;)
    Imagin jak zawsze świetny ;D czekam na kolejne ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebisty. Zgadzam sie z dziewczynami zrob kolejna czesc...

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebisty i też zgadzam się z dziewczynami zrób kolejną część

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne i sądze tak samo co dziewczyny wyżej

    OdpowiedzUsuń
  7. I kończysz w takim momencie? Powiedz, że to jakiś żart i że jest kolejna cześć, no :D Błagam ;D Bo imagin świetny, tylko taki jakby niedokończony...
    "Kochaj się ze mną"-> gdy przeczytałam to zdanie najpierw byłam w szoku, a potem szeroko się uśmiechnęłam :D Hmm, genialne xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej :* Nominowałam Cię do Libster Award :* ponieważ kocham twojego bloga <3 pytania znajdziesz na tej stronie : http://love-is-the-cure-of-everything.blogspot.com/ . Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo rany!!!!!! BOSKIE BOSKIE BOSKIE! dziękuję za dedykację :3 czytałam to na polskim i niemałym zaskoczeniem był ten imagin *.* kocham Twoje imaginy, czekam na następny, aczkolwiek zgadzam się z dziewczynami ze fajnie by było gdyby był drugi part :)

    OdpowiedzUsuń