Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 5 listopada 2012

#43 Niall PART~3~

powiem tylko, że wystąpi tu króciótka scena +18 .;3
ale niewyszła zbytnio, bo pierwszy raz opisywałam coś takiego.;>
enjoy.♥

#43


Uniosłam głowę do góry i ponownie popatrzyłam w jego stronę. Pokiwałam delikatnie głową na znak, że idę na ten pomysł.
-Strasznie was przepraszam, ale muszę iść jeszcze po książki do szafki. Wybaczcie. – powiedziałam i szybko wstałam od stołu.
-Nic się nie stało kochanie. Podwieźć cię po szkole do domu? – zapytał Gary, a ja odruchowo popatrzyłam na Irlandczyka, który kiwał przecząco głową tak aby nikt tego nie zobaczył.
-Nie trzeba Gary. Poradzę sobie. – posłałam mu uśmiech i odeszłam.
~Oczami Nialla~
[T.I] zniknęła za drzwiami prowadzącymi na szkolny korytarz. Odczekałem jeszcze chwilę i sam podniosłem się z siedzenia.
-A ty gdzie się wybierasz? – zapytał Jake.
-Muszę do łazienki. Wypiłem za dużo wody. – wymyśliłem coś na szybko.
-No spoko, spoko. Zastanawiałem się dlaczego tak szybko uciekasz. – ponownie usłyszałem głos kumpla.
-Na razie! – powiedziałem do wszystkich i szybko udałem się do wyjścia. Zwinnym krokiem doszedłem do drzwi małej kanciapy. Pomału uchyliłem drzwi i dostrzegłem ją. Największą piękność tego świata. Uśmiechnąłem się do niej i objąłem ją w talii.
-Jeszcze się dzisiaj z tobą nie witałem. – powiedziałem po czym złączyłem nasze usta w pocałunku.
-Oh, jaka strata. Obawiam się, że będziesz musiał za to słono zapłacić. – uśmiechnęła się uwodzicielsko oplatając ręce dookoła mojej szyi.
-Jestem gotów zapłacić każdą cenę. – wpiłem się zachłannie w jej usta. Ciągle całując dziewczynę posadziłem ją na małym stoliku. Powoli zacząłem ściągać z niej spodnie. Jednym ruchem chwyciłem za rozporek i zsunąłem jej jeansy niżej. Ona w tym samym czasie wykonała to samo z moją dolną częścią garderoby. Wyciągnąłem z bokserek mojego przyjaciela i delikatnie wszedłem w nią. Początkowo wolnymi ruchami, to nietrwało długo. Przyspieszyłem w pewnym momencie na co [T.I] odpowiedziała cichym jęknięciem. Nasz stosunek nie trwał zbyt długo. Po dziesięciu minutach przyjemność do naszych uszu dotarł dźwięk dzwonka. Opuściłem ciało dziewczyny i wolnym ruchem wciągnąłem na siebie spodnie.  Po chwili [T.I] podeszła do mnie. Ujęła moją twarz w dłonie i złożyła na moich ustach soczystego buziaka.
-Jesteś cudowny. – powiedziała i wyszła ze składzika sprzątaczek. Ja jeszcze kilka minut po tym stałem jak wryty. Opamiętałem się dopiero gdy do pomieszczenia weszła woźna, która zaskoczona moim widokiem wygoniła mnie stamtąd. Udałem się do klasy.
~Oczami [T.I]~
Opuściłam mały pokoik i ruszyłam w stronę sali gimnastycznej. Na wf-ie kilka razy oberwałam piłką. To wydarzenie całkowicie rozkojarzyło mnie. Czułam się nieziemsko dobrze. Może to nie Gary jest tym jedynym. Głupia ja. Na pewno nie jest. Nasz romans z Niallem utrzymywaliśmy w tajemnicy jeszcze przez długi czas. Na każdej przerwie śniadaniowej spotykaliśmy się w składziku i oddawaliśmy się sobie. Z każdym dniem byłam bliższa podjęcia decyzji o zakończeniu związku z Garym. Taka prawda, że to nie w nim byłam zakochana. W mojej głowie całkowicie zawrócił mi ten uroczy Blondyn, którego wcześniej uważałam za kompletnego idiotę.  Nikt nie podejrzewał nas o nic. Dalej idealnie odgrywaliśmy swoje role. Ja wiernej i kochającej dziewczyny, Niall natomiast sprawiedliwego i bliskiego przyjaciela Garyego. Mimo, że nie było mi dane chodzić z Blondynem publicznie za rękę, ani całować na każdym kroku to i tak cieszyłam się z samej jego obecności. Za każdym razem gdy mój chłopak umawiał się gdzieś z kumplami ( w tym też z Horanem) i ich dziewczynami, na siłę próbowałam się do niech dołączyć. Dla niego nie wydawało się to dziwne, nie zważając na fakt że rzadko gdzieś z nimi wcześniej wychodziłam, traktował to bardziej jako że moja miłość do niego nie pozwala mi się z nim rozdzielić choćby na dwie godziny. Czasami szkoda mi go. No cóż… Serce nie sługa.
*
-No nie daj się prosić! – Gary namawiał mnie na walentynkowe ognisko ze znajomymi. Tego roku luty był wyjątkowo ciepły, nic więc nie stało na przeszkodzie aby urządzić coś takiego zimą.
-A kto tam będzie? – zapytałam.
-No jak to kto?! Jake z Amandą, Marcus z Caroline, ja z tobą i jeszcze paru singli.
-Walentynkowa impreza dla singli wśród par? – powiedziałam zaskoczona.
-Przecież nie zostawimy naszych kumpli. Niall i Harry nie mają akurat co robić, więc zgodzili się. – na samo wspomnienie jego imienia robiło mi się ciepło. Bez wahania zgodziłam się pojechać na to ognisko. – To świetnie. Pojedziesz samochodem razem z Niallem. Obiecał że zabierze cię po drodze.
Byłam niesamowicie zadowolona z tej wiadomości.  Nie trudno domyślić się dlaczego…

tak wiem. scena +18 jest taka nie dociśnięta, ale na swoją obronę powiem, że nie potrafię czegoś takiego pisać tak na luzie. to krępujące siedzieć przed plakatami na ścianie i pisać takie rzeczy.;3
wybaczcie, to mój piereszy raz.;3 ;>
*
piszcie jak Wam się podobała ta część.: )
10+ komentarzy= next part.: )





13 komentarzy:

  1. O jaa !!!!!!!!!!!! Megaaa <3

    OdpowiedzUsuń
  2. ...Nie wiem co napisać.!!!
    Jesteś świetna.!!!!
    Kiedy NN.???

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejkuuuu :) jakie to było cudowne !

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, masz wielki talent ;***

    OdpowiedzUsuń
  5. jejciuu ZAWSZE MUSICIE URYWAĆ W TAKICH MOMENTACH?! imagin oczywiście genialny, czekam na następną cześć :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajebisty czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  7. super *.* kocham ten blog *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem jak ciężko jest opisać scenę +18 sama nie raz próbowałam ale nie potrafiłam ale nie przejmuj się jest świetny

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedy kolejna część ??? omg twoje imaginy są takie świetne że od kompa nie odchodze a zać do na sprawdziany nie przygtowana ale warto jesteś boska tak jak twoje imaginy masz dar nie zmarnuj go :)

    OdpowiedzUsuń